czwartek, 10 listopada 2016

wijemy gniazdo







         








Nic nowego ani odkrywczego. Chyba większość oczekujących potomstwa przechodzi ten etap gdy nagle stwierdza, że mieszkanie trzeba jakoś przygotować. Nasze w zasadzie jest gotowe od dawna, ale to świetna wymówka żeby wymusić na Małżonku odmalowanie ścian na nowy kolor ;-)
No więc ostatnie tygodnie to ciężka harówka (męża) i moje czekanie na efekt końcowy.
Nowe barwy naprawdę dodają energii!




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza