piątek, 13 kwietnia 2018

COŚ się dzieje















Przeglądam dyski w poszukiwaniu zdjęć do albumów bo teraz dopiero znajduję na to czas. W równoległym świecie wirtualnym odkrywam nowych, wspaniałych fotografów. Ich zdjęcia mnie zachwycają i wywołują we mnie tęsknotę, że ja też o tym marzyłam, ja też tak chcę podróżować po świecie, fotografować piękne pary, robić reportaże ślubne (bo to kocham ponad wszystko). Tymczasem czuję się trochę zakotwiczona przez najwspanialszego małego człowieka na świecie i pozwalam sobie na myśl, że oto teraz właśnie dzieje się COŚ, co się już nigdy nie powtórzy w takiej konstelacji jaka jest teraz. Jesteśmy szczęśliwą, trzyosobową rodziną z milionem gratów walających się po mieszkaniu, które codziennie są sprzątane, ale jakoś na drugi dzień same wyłażą na wierzch... Spędzam kolejny rok z synkiem i delektuję się tym czasem. To właśnie ten moment w życiu, który spowolnił mnie i trochę zdystansował do wszystkiego co dzieje się obok. Z pewnością będzie to widoczne na moich zdjęciach, które z wielką radością robię i będę robić w tym roku.








środa, 11 kwietnia 2018

odkurzacz





zapuszczamy włosy ;-)

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

mały gracz








uwielbia piłki! a najbardziej wrzucanie do kosza. Co to były za emocje!...

piątek, 6 kwietnia 2018

marzec za nami...
















            
  

....i tyle się działo! Czasu mi trochę przybyło, bo Olo chętnie spaceruje sam po mieszkaniu i wynajduje sobie zajęcia.