piątek, 31 października 2014

#impas





























na zajęciach mieliśmy zadanie: wyjść w miasto na godzinę i zrobić zdjęcia na zadany temat: "impas".
no to zrobiłam.

P.S. przy okazji... Czy widząc taki obrazek nie macie wrażenia, że jest to zabawne? ;)

wtorek, 28 października 2014

piątek, 24 października 2014

Warszawa w deszczu






























































































Nie tylko w Krakowie pada deszcz.



“It is an illusion that photos are made with the camera,
they are made with the eye, heart & head.”
 - Henri Cartier-Bresson

czwartek, 23 października 2014

środa, 22 października 2014

poniedziałek, 20 października 2014

Jesienna energia

























W październikową niedzielę zaświeciło słońce. A ja w końcu wyszłam na, pierwszy po ponad sześciu tygodniach, spacer!
Kontuzja nogi, a właściwie kostki, dała mi nową jakość życia. 
Najpierw otulona białym gipsem uziemiła mnie przez ponad dwa tygodnie w domu. Moimi nieodłącznymi koleżankami zostały dwie laski, bez których druga noga czuła się bardzo obciążona gdy podskakiwałam i gdy musiała dźwigać tę 60-kilową masę. Później na kolejne trzy tygodnie białą ciężką skarpetę zastąpił stabilizator w supermodnym kolorze granatu. Wciąż jednak dom i ewentualnie przychodnia lekarska z panem doktorem były jedynymi miejscami, w których przebywałam.
W domu nie nudziłam się wcale. Jak to ktoś kiedyś mądrze powiedział, a ja zapamiętałam na zawsze, że „inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą”. Ten czas wykorzystałam w 150%. Zapoznałam się z dorobkiem kilku wybitnych fotografów, w końcu miałam czas na spokojne oglądanie galerii IN-PUBLIC, NAPOIMAGES, Sylvii Pogody, odkryłam też kilka ciekawych fotografujących dziewczyn... Odpoczęłam, odetchnęłam, nabrałam dystansu do ludzi, do pośpiechu, do mało wartych uwagi intryg...

Teraz, gdy w końcu pewien uzdolniony fizjoterapeuta pomógł mi wrócić do fizycznej sprawności, wyszłam na spacer. I cieszyłam się jak dziecko widząc jesienne zachodzące słońce i paletę jesiennych kolorów. To są zdecydowanie moje barwy. Te wszystkie przygaszone żółcie, szarości, czerwienie, buletkowa zieleń… 
Czy ten areszt domowy tak podziałał, że zupełnie inaczej widzę Jesień? Że gotowa jestem powiedzieć, że wolę ją bardziej niż Wiosnę? Uspokaja i wycisza. Daje wrażenie utulania do snu. 
A przecież sen jest potrzebny, by nabrać energii...

Oczywiście, nie życzę nikomu choroby. Ale jeśli już się komuś przydarzy i odsunie go od ludzi, 
to  warto postarać się skorzystać z tego i skupić się na tym wszystkim, na co zwykle brakuje czasu.




niedziela, 19 października 2014

sobota, 18 października 2014

ZAGADKA



























Dokąd prowadzą te schody?

Osoba, która pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi, otrzyma ode mnie magazyn żeglarski Jachting (9/2014),
w którym znajdują się moje zdjęcia oraz artykuł poświęcony regatom w Pucku.
Więcej zdjęć na ten temat jest we wrześniowym poście.









Zgadujcie, nic was to nie kosztuje ;)

powodzenia


środa, 15 października 2014

nadmorski "folklor"






















































...żeby przyciągnąć turystów (?)....

wtorek, 14 października 2014

sobota, 11 października 2014

Jak to mówią: "luz, bluz"
















































































Jak to mówią: "luz, bluz"...


piątek, 10 października 2014

do skoku gotowi



















Będąc w Pucku na regatach, pojechaliśmy jednego popołudnia przywitać się z morzem.
Wówczas (początek września) sądziłam, że to ostatnie ciepłe dni. Dziś (październik) okazuje się, że te słoneczne dni trwają i trwają. Najbliższy weekend zapowiada się równie słonecznie i pięknie.
Ech, gdyby nie skręcona noga, to na pewno ruszyłabym gdzieś w plener...





czwartek, 9 października 2014

PLAŻA






























































































































Lubię gdy na plaży jest mało ludzi. Pewnie wyjdę na osobę, która ich nie lubi. Nie, jest wręcz przeciwnie.
Nie lubię wrzasków i sytuacji gdy ciągle ktoś przysłania mi horyzont.
W tym roku na plaży w lecie byłam tylko dwa razy.
Takie wspomnienie....