wtorek, 5 grudnia 2017

przeszłość











Nie nadążam z edycją zdjęć, bo codziennie robimy ich dziesiątki. W moim przypadku działa zasada, że im później oglądam zdjęcia, które zrobiłam, tym lepiej mi się je wybiera.
P.S. czas kąpieli nigdy wcześniej nie miał dla mnie takiego znaczenia jak teraz. To jeden z niewielu momentów w ciągu dnia, który mam wyłącznie dla siebie...



poniedziałek, 27 listopada 2017

tuż przed snem












Często w ciągu dnia planuję w głowie co zrobię wieczorem gdy O zaśnie... Tymczasem planowanie sobie, a życie sobie... Nigdy nie wiadomo czy Olek zaśnie od razu po kąpieli, czy wydłuży nam wieczór o kolejne 2 godziny brykając po łóżku jak w tym przypadku ;-)





sobota, 25 listopada 2017

szyba


 



Wpatruję się w niego nieustannie i zawsze zastanawiam się co on sobie myśli o tym wszystkim co widzi....
Jest taki mądry i bystry. I z każdym dniem coraz starszy i więcej potrafi. Czuję wielkie szczęście, że mogę codziennie spędzać z nim czas. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będą to najlepsze chwile w życiu.

środa, 15 listopada 2017

pamiątka na zawsze






Gdy w kwietniu zrobiliśmy sobie sesję z WhiteSmoke Studio, wiedzieliśmy dobrze, że będzie to wspaniała pamiątka na całe życie. Nie do końca jednak zdawaliśmy sobie sprawę jak bardzo nasze oko będzie cieszył codzienny widok naszej sportretowanej trójki.
Zdjęcie (wspaniały wydruk archiwalny) wisi dumnie w przedpokoju a na przykładzie tego zdjęcia uczymy Olka "gdzie tata ma OKO" ;-))






wtorek, 14 listopada 2017

hello listopad!




 



Tata też ma frajdę z fotografowania ;-)




niedziela, 5 listopada 2017

Sopot














 


























Miejscówkę w Sopocie znaleźliśmy siedząc na plaży w Karwi tego samego dnia. Właściwie mieliśmy wyjeżdżać do domu, byliśmy już wymeldowani i spakowani na powrót. Ale akurat tego dnia pogoda się odczarowała i wyszło piękne słońce, a do tego temperatura podskoczyła na tyle, że po raz pierwszy wskoczyłam w kostium kąpielowy. No żal było wyjeżdżać w takim momencie! Po raz pierwszy w życiu płakałam nad polskim morzem bo chciałam tu zostać dłużej. ;-)
Znależliśmy całkiem przytulne mieszkanie w Sopocie. Spędziliśmy tam dwa dni. Postanowienie na przyszły rok jest takie, że tu wrócimy, na dłużej.